Tu jesteś:
geoblocking

ZPAV :: Muzyka A Prawo - Branża muzyczna przeciwko zakazowi blokowania geograficznego

Najważniejsze fakty

Czego dotyczy sprawa?

Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie blokowania geograficznego oraz innych form dyskryminacji ze względu na przynależność państwową klientów, ich miejsce zamieszkania lub prowadzenia działalności na rynku wewnętrznym (dokument Komisji Europejskiej 2016/0152 (COD)).

Jaki jest problem?

W Parlamencie Europejskim zgłoszona została propozycja objęcia zakresem rozporządzenia treści chronionych prawem autorskim, w tym muzyki.

Co to oznacza?

Serwisy internetowe, oferujące muzykę będą musiały uwzględniać zakaz blokowania geograficznego swoich usług. Oznacza to, że np. serwisy streamingowe nie będą mogły dopasowywać swojej oferty do warunków lokalnych (np. w zakresie cen, czy katalogu).

Jakie jest stanowisko polskiej branży muzycznej?

Branża muzyczna jest zdania, że przedstawione rozwiązanie bezpośrednio uderza w polskiego użytkownika muzyki, odbierając mu przywileje, które przemysł fonograficzny wypracowywał przez lata i stanowi zagrożenie dla całego rynku muzycznego w Polsce.

Potencjalne skutki włączenia muzyki do projektu rozporządzenia dla polskiego rynku muzycznego:

  • wzrost i zrównanie polskich cen za usługi związane z cyfrową dystrybucją muzyki z cenami obowiązującymi w strefie euro
  • co najmniej dwukrotny wzrost cen np. abonamentów takich serwisów jak Spotify, Deezer czy Tidal
  • bariera finansowa, która wbrew idei rozporządzenia ograniczy dostęp do legalnej oferty muzycznej
  • odpływ obecnych użytkowników serwisów streamingowych do nielegalnych źródeł muzyki
  • zastój na rynku muzycznym, brak inwestycji w lokalny katalog, zalew zagranicznej mainstreamowej muzyki

Przeciwko czemu występujemy?

  • Przeciwko włączeniu muzyki w zakres rozporządzenia i objęciu treści muzycznych zakazem blokowania geograficznego (apelujemy o uchwalenie treści rozporządzenia zgodnie z oryginalną propozycją Komisji Europejskiej)
  • Przeciwko narzucaniu wyższych, obowiązujących w strefie euro, cen za muzykę
  • Przeciwko pozbawiania polskich użytkowników muzyki dotychczasowych możliwości oferowania niższej ceny za muzykę polskim fanom

Jakie kroki podejmujemy?

Przedstawiciele ZPAV spotykają się z polskimi posłami do Parlamentu Europejskiego i wyjaśniają niebezpieczne konsekwencje objęcia treści muzycznych zakazem blokowania geograficznego.

Do wszystkich polskich europosłów skierowaliśmy stanowisko ZPAV w tym zakresie oraz apel podpisany przez 170 polskich artystów wykonawców, twórców i przedstawicieli branży fonograficznej.

„Włączenie muzyki do rozporządzenia doprowadzi do zrównania polskich cen za usługi związane z cyfrową dystrybucją muzyki z cenami obowiązującymi w strefie euro. Dla polskiego użytkownika muzyki będzie to oznaczało co najmniej dwukrotny wzrost cen np. abonamentów takich serwisów jak Spotify, Deezer czy Tidal. W ten sposób powstanie bariera finansowa, która wbrew idei rozporządzenia ograniczy dostęp do legalnej oferty muzycznej. Prosimy pamiętać, że dopiero przystępna cena i bogata oferta w środowisku cyfrowym spowodowały odpływ użytkowników od nielegalnych źródeł. Jeśli dystrybucja muzyki zostanie pozbawiona tych elementów, powrócimy do sytuacji sprzed lat, kiedy to polski rynek muzyczny był niszczony przez pirackie serwisy” – możemy przeczytać w liście podpisanym przez m.in. Jana Borysewicza, Stanisława Karpiel Bułeckę, Agnieszkę Chylińską, Cleo, Anię Dąbrowską, Anną Marię Jopek, Krzysztofa Krawczyka, Macieja Maleńczuka, Dorotę Miśkiewicz, Halinę Mlynkovą, Katarzynę Nosowską, Grzegorza Skawińskiego, Muńka Staszczyka, Annę Wyszkoni, Janusza Panasewicza, Renatę Przemyk, Dorotę „Dodę“ Rabczewską.

Mówimy o problemie w mediach.

Do czego dążymy?

Chcemy zapobiec uchwaleniu zagrażających dalszemu rozwojowi rynku muzycznego poprawek do oryginalnego tekstu rozporządzenia, opublikowanego w ub. roku przez Komisję Europejską. Pod koniec kwietnia Komisja Rynku Wewnętrznego i Konsumentów (IMCO) w Parlamencie Europejskim, która jest wiodącą komisją w tym zakresie, uchwali swój końcowy raport, uwzględniający poprawki zgłoszone przez swoich członków, a także Opinie opublikowane w innych, zaangażowanych w sprawę, komisjach (Opinia Komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii; Opinia Komisji Kultury i Edukacji; Opinia Komisji Prawnej). Walczymy o to, aby raport końcowy komisji IMCO nie zawierał poprawek, włączających muzykę w zakres zakazu blokowania geograficznego.


Rozporządzenie w sprawie zakazu blokowania geograficznego: jakie będą skutki objęcia treści muzycznych zakazem blokowania geograficznego dla europejskiego rynku cyfrowych usług muzycznych:

  1. Przemysł fonograficzny będzie miał znacznie ograniczoną możliwość wychodzenia na przeciw oczekiwaniom klienta we wszystkich krajach członkowskich - także tych, w których gospodarka słabiej się rozwija, a przychody są na niższym poziomie. Z uwagi na fakt, iż licencje na muzykę udzielane są zwykle na całe terytorium UE, cyfrowe serwisy muzyczne będą musiały zapewnić dostęp użytkownikom ze wszystkich krajów UE, co odbije się negatywnie na możliwości różnicowania oferty w zakresie cen.
  2. Taki obrót spraw może nieść ze sobą niebezpieczne i niezamierzone konsekwencje – konsumenci, którzy chcieli korzystać z legalnych serwisów, ale nie będzie ich teraz stać na licencjonowaną muzykę, pozostaną nieobsłużeni. Może to spowodować odpływ użytkowników z powrotem do pirackich źródeł muzyki. Byłby to znaczący regres na konsekwentnie i pieczołowicie budowanym w ostatnich latach rynku legalnych usług cyfrowych w zakresie muzyki w Polsce.
  3. W niektórych krajach europejskich, w tym w Polsce, serwisy oferujące lokalny repertuar mogą przestać istnieć. Będzie to ze stratą dla artystów i konsumentów i może skutkować spadkiem kulturowego zróżnicowania w Europie.
  4. Zaproponowane obecnie w Parlamencie Europejskim kompromisowe poprawki, ograniczające zakres zakazu stosowania blokowania geograficznego do sytuacji, w których przedsiębiorca posiada „wymagane prawa” na dane terytoria, nie rozwiązują problemu. W przypadku katalogu licencjowanego przez międzynarodowe koncerny muzyczne, serwisy muzyczne posiadają zwykle „wymagane prawa” na wszystkie kraje UE. W takiej sytuacji dalsze utrzymanie przez serwisy zróżnicowanej oferty cenowej nie byłoby możliwe, ponieważ platformy nakłaniane są do ujednolicania cen w górę w celu uniknięcia tzw. forum shopping. Ponadto, w przypadku licencjonowania lokalnego katalogu przez małe wytwórnie, platformy mogą nie posiadać licencji na całe terytorium UE. Może się także zdarzyć, że będą uzyskiwać licencje na określony katalog od różnych właścicieli praw, w zależności od terytorium. W takich sytuacjach zakaz blokowania geograficznego postawi takie platformy w obliczu zadania niemal niemożliwego logistycznie do wykonania, gdzie platformy musiałyby osobno analizować każdy przypadek i określać, czy konsument z danego kraju może mieć dostęp do danego katalogu, a następnie identyfikować podmiot, który udzielił licencji na dany kraj i wg jakiej stawki.

Czytelnia


Nasz głos w mediach

Będzie drożej i mniej lokalnie – Rzeczpospolita

Polska branża muzyczna przeciw zakazowi geoblokowania, boi się wzrostu cen w serwisach streamingowych – Wirtualnemedia.pl

Wywiad: Artur Rawicz vs Marek Staszewski (pełnomocnik ZPAV) i Jan Kubicki (Prezes Universal Music Polska) – Codzienna Gazeta Muzyczna

Geoblocking